Wybierz system, do którego chcesz się zalogować.
Close window
Jira
Basecamp
Basecamp
Jira
Basecamp
Logowanie do
Jira

Logowanie do
Basecamp

Aplikacje przyjazne dla użytkownika

Nie ma sensu posiadania aplikacji
dla programistów, są one dla użytkowników.

Innowacyjne technologie

Znamy je wszystkie.
Nie boimy się ich.

Szczegółowe planowanie projektu

Planowanie, zwinne programowanie oraz consulting na każdym etapie projektu

Pomoc techniczna

Z Twoim problemem nigdy nie pozostaniesz sam.

photophotophotophotophotophotophotophotophotophotophotophotophotophotophotophoto

Tam byliśmy: Wielka Premiera Windows 7

Wysłany przez Adam Ludera dnia 10-06-08
tagi: intel microsoft premiere toshiba windows windows7

Można śmiało powiedzieć, że gdzie o nowoczesnych technologiach mowa tam na pewno spotkać można XSolve. Tak też było podczas „Wielkiej premiery Windows 7”, która odbyła się w katowickim hotelu Qubus Prestige, 28 października.

Jak informowały plakaty impreza zorganizowana została przy współpracy firm: MicrosoftIntel Toshiba.

Jeszcze przed rozpoczęciem zawitaliśmy do Demo Roomu, gdzie współpraca tych trzech firm od razu była widoczna – do dyspozycji uczestników udostępniono około tuzina nowoczesnych laptopów firmy Toshiba (Satelite Pro) pracujących w oparciu o procesory Intel w technologii Core2, na których zaistalowano system Windows 7. Od notebooków jednak uparcie odrywała wzrok konsola XBox 360, do której podłączono ekran LCD o niemałej liczbie cali. Mimo usilnych prób nie udało nam się jednak przejąć okupowanych padów.

Równo w południe zostaliśmy zaproszeni do sali prezentacyjnej, gdzie po krótkiej chwili rozpoczęła się audio-wizualna prezentacja firmy Microsoft. Odliczanie od 1 do 7 przypomniało nam wszystkie wersje systemu Windows, przy których stawialiśmy pierwsze kroki jako informatycy, uczyliśmy się kolejnych języków programowania i spędzaliśmy niezliczone godziny grając w Counter-Strike. 

Choć prezentacja dotyczyć miała systemu Windows7 pierwszą część poświęcono przedstawieniu osiągnięć i projektów realizowanych przez Microsoft Live Labs Microsoft Research. Jeżeli myślicie, że iPhone to szczyt zaawansowania w kwestii dotykowej obsługi to bardziej mylić się nie możecie – Microsoft widzi dotykowy wyświetlacz w każdym obiekcie naszego otoczenia: gazety, szyby, a nawet karty pokładowe – wszystko to w przyszłości ma służyć nam jako mniej lub bardziej przenośna platforma prezentacji informacji. W połączeniu z technologiami Seadragon Photosynth (które już teraz dostępne są poprzez stronę http://livelabs.com/) praca z komputerem w roku 2019 może znacząco róznić się o tej, do której jesteśmy obecnie przyzwyczajeni.

Po około dwudziestu minutach dość futurystycznej prezentacji przyszedł czas na meritum. Jeszcze raz odliczono od 1 do 7 i przystąpiono do omówienia najnowszego dziecka firmy Microsoft. O fakcie, iż jeszcze niedawno zaliczano nasz kraj do „federacji rosyjskiej” chłodno przypomniał nam temat piractwa – 56% pirackich Windowsów zrobiło wrażenie na sali (choć nie do końca wiadomo z jakiego powodu). Chyba by zatrzeć lekki niesmak szybko wspomniano o fakcie, że koncern uznał Polskę za „rynek rozwinięty” i z tego powodu nie zobaczymy na półkach sklepowych wersji Home Basic nowego Windowsa. Po omówieniu różnic pomiędzy poszczególnymi wersjami systemu przez chwilę mieliśmy wrażenie, że będzie trzeba czym prędzej zawitać do stolika z kawą. Prowadzący jednak w miarę szybko rozwiali nasze obawy: „… ile rdzeni może obsłużyć Windows7?” – „10?”, „20?”, „100?” – „256” – zaczęło robić się ciekawie. „Maksymalna ilość obsługiwanej pamięci RAM dla wersji 64bit?” – „192GB” – stwierdziliśmy, że kawa może nie będzie konieczna. Tempo prezentacji rosło wraz z kolejnymi tematami: Aero Snap, Aero Shake, zupełnie nowy pasek Start. Po sali ewidentnie widać było zainteresowanie. Prezentacja możliwości wyszukiwarki obecnej (tak jak w Viście) w Menu Start przeszła do kuluarowych anegdot – już po prezentacji nie raz dało się słyszeć powtarzane słowa prowadzącego „… użyj searcha” (dokładnie powiedziane zostało: „Po pierwsze – użyj searcha”). Jako użytkownik i fan systemu (już od wersji beta, czyli około 9 miesięcy) myślałem, że wiele nowości nie usłyszę, lecz zaskoczyła mnie deklaracja prowadzących: „Windows7 to nie ulepszona Vista – to zupełnie nowy system” - jednym z dowodów ma być sposób zarządzania pamięcią wideo dla okien systemu (zajętość pamięci nie jest już liniowo zależna od ilości otwartych okien), kolejnym – prędkość uruchamiania systemu (nawet po wielu miesiącach użytkowania) nieprzekraczająca 20 sekund. Prowadzący celowo, bardzo często nawiązywali do systemu XP SP3, wiedząc, że tak naprawdę to użytkowników tej wersji najmocniej trzeba przekonywać do zalet nowego systemu (nomen omen – kilka krzeseł przed nami miejsce zajmował jeden z fanów tego archaicznego systemu). 
Po ciekawej prezentacji możliwości UI przyszedł czas na temat bezpieczeństwa, a jeżeli o bezpieczeństwie to nie mogło obejść się bez mowy o oknie „Czy na pewno jesteś pewien, że jesteś pewien, iż chcesz wykonać wybraną przez Ciebie akcję”, słowem: UAC. Tu prowadzący znów posłużyli się liczbami – czy wiecie jaka ilość aplikacji, po premierze Visty wymagała od użytkownika kliknięcia przycisku „Tak”? Jak zwykł mówić prowadzący programu TopGear: „No, you’re wrong”. 650 tysięcy. Robi wrażenie? Jeszcze większe zrobiła deklaracja prowadzących  - w Windows7 ucięto z tej liczby wiodącą szóstkę. Zapewne celowo prowadzący nie zagłębiali się w tajniki bezpieczeństwa jądra systemu, a za to skupili się na narzędziach udostępnionych użytkownikom - automatyczne backupy oraz BitLocker zainteresowały wszystkich, głównie z racji prostoty obsługi. Kolejne kilka minut poświęcono sposobom w jaki Windows 7 wychodzi na przeciw tzw. EndUserom, po czym płynnie przeprowadzono nas w temat wirtualizacji i XP mode (w którym jeden z uczestników już zdążył znaleźć błąd - system, XP, przelogowuje użytkownika każdorazowo przy zmianie rozmiaru okna).
Mimo bardzo wysokich umiejętności konferansjerskich prowadzących prezentacja wyślizgnęła się z ram czasowych o całe 45 minut i na przerwę wychodziliśmy mocno zmęczeni.. głodem.

Po wyśmienitym obiedzie (o którym więcej słyszeliśmy, niż mogliśmy go doświadczyć – dla nas zostały jedynie warzywa i ryż) udaliśmy się na drugą z prezentacji – tym razem informacje przekazywać miał nam pracownik firmy Intel.

Powitani zostaliśmy reklamą, która do łez rozbawiła zebranych informatyków (dobrze, że Intel nie zdecydował się na wyliczanie kolejnych wersji  swoich procesorów – na 7ce na pewno by się nie skończyło). Prezentacja skupiała się na rozwiązaniach, które czekają nas w przyszłości. Przedstawiono plan rozwoju na najbliższe kilka lat, który firma określa mianem modelu Tick-Tock – zmiany następują dwutorowo – z jednej strony zmianom ulega architektura procesorów,  z drugiej zaś zmniejszeniu ulegają rozmiary tranzystorów. Zgodnie z tym planem na początku roku 2010 możemy spodziewać się procesorów produkowanych w technologii 32nm. 
O tym że Intel to nie tylko procesory przypomniała następna część prezentacji (można śmiało stwierdzić, że najciekawsza). Jeżeli uważacie, że zmiana procesu produkcyjnego z 45nm na 32 to duży krok to co powiecie na informację, że już niedługo na płycie głównej nie zobaczycie mostka południowego? Otóż takie właśnie plany snuje producent – większość funkcji mostka południowego przeniesiona zostanie do procesora tak aby wszystko było jeszcze szybsze i jeszcze mniejsze. Jeżeli jeszcze nie złapaliście się za głowy to wyobraźcie sobie, że w niedalekiej przyszłości w procesorze znajdziecie również zintegrowaną kartę graficzną.
Wykorzystując ten potencjał producent robi kolejny krok – innowacja nosi nazwę „KVM Remote Control”. Ktokolwiek kto miał do czynienia z mniejszym lub większym datacenter (jak wiadomo XSolve w tej dziedzinie ma się czym pochwalić) domyśla się o co może chodzić. Otóż poprzez port ethernet (zupełnie oddzielny stos TCP/IP dla niezawodnego działania) będziemy mogli zdalnie podłączyć się bezpośrednio do procesora zdalnej maszyny i pobrać z niej aktualny obraz, wyświetlany na ekranie użytkownika. Tak jak i w standardowym urządzeniu KVM – przekazywane jest także wejście klawiatury i myszy. Rozwiązanie to wchodzi w skład technologii vPro.  Żeby dopełnić funkcjonalności zdalnej kontroli procesor będzie udostępniał możliwość włączania-wyłączania maszyny na odległość. Może to oznaczać, że w niedalekiej przyszłości z szaf serwerowych bezpowrotnie znikną zdalnie sterowane szyny zasilające (SchleifenbauerAPC) oraz urządzenia KVM.
Poza tak innowacyjnymi technologiami omówione zostały: HyperThreadingTurboBoost czy AntiTheft .
Tym razem prezentacja zakończyła się przed czasem, co prowadzący skwitował celną uwagą: "W Intelu tak jest, że dostaje się zazwyczaj znacznie więcej niż się spodziewa".

Na korytarzu czekał na nas kolejny, wyśmienity poczęstunek, będący świetną okazją do rozmów kuluarowych, które pochłonęły nas tak bardzo, że poświęciliśmy im kilka kolejnych godzin. Choć może trudno w to uwierzyć, ale rozmówcy i prowadzone dyskusje sprawiły, że hotel opuściliśmy dopiero o godzinie 18:00 dziękując za kuszące, zimne piwo i myśląc jednynie o szklance ciepłego mleka, która ukoiłaby nasze skrajnie wycięczone gardła.